Gdy Wesley kładł Emelie na łóżku, obudziła się. Mrugając sennie, spojrzała na niego i powiedziała: "Wesley, wróciłeś."
Wesley zerknął na nią z góry. "Nie boli cię głowa od tak długiego spania każdego dnia?"
"Jestem zmęczona" – wymamrotała. Po czym zwinęła się w kłębek pod kocem, niczym zmarznięty, senny kociak.
Palce Wesleya mimowolnie musnęły jej policzek. Jodie, która stała z tyłu, w milczeniu o






