To była Ashley.
Mimo ciąży i faktu, że miała na sobie płaskie buty, stała z władczą postawą, nie okazując ani cienia słabości.
Jej spojrzenie było niezachwiane, gdy wpatrywała się w dwie tak zwane kochanki. Odebrało im to mowę.
Elias przez chwilę był oszołomiony, ale szybko zerwał się na równe nogi i podszedł do niej. „Kochanie!”.
Rezydencja Undvike'ów była dobrze oświetlona i elegancko urządzona.






