Sadie była zadowolona. Uniosła palec i powiedziała cicho: – Będziemy działać krok po kroku. Najpierw upewnimy się, że straci dziecko, potem doprowadzimy do rozwodu, a na koniec pozbędziemy się jej, gdy będzie osłabiona po poronieniu.
Gdyby Ashley zmarła, będąc wciąż żoną Eliasa, jej spadek trafiłby do niego jako jej męża, co byłoby fatalną wiadomością.
Osiągnąwszy porozumienie, obie kobiety oparły






