"Zamknij się!" wrzasnął Elias.
Roman był tak onieśmielony obecnością Eliasa, że nie mógł z siebie wydusić ani słowa.
"Jeśli znów zrobisz tu awanturę, postaram się, żebyś spędził kilka dni w areszcie." Elias puścił jego rękę.
Ashley dodała spokojnie: "Nie ma na co czekać. Policja jest już w drodze."
Słysząc to, Roman padł na kolana. "Pani Thornton, błagam, niech mnie pani nie aresztuje. Jest pani






