– Nie godzę się na to! To niesprawiedliwe! Dlaczego morderca nie płaci za swoje zbrodnie? Czy życie mojego syna nic dla was nie znaczy? Wszyscy chronicie zabójcę! Wszyscy jesteście mordercami! – wykrzyczał Roman, wyswobadzając się z uścisku swojego prawnika i rodziny.
Strażnicy sądowi wyczuli niebezpieczeństwo i rzucili się, by go powstrzymać, ale Roman był bliżej Ashley. Chwycił krzesło i bez wah






