William zamarł w bezruchu. Przez kilka sekund jego umysł był całkowitą pustką, dopóki nie usłyszał naglących krzyków lekarza z sali.
– Starszy panie Middleton! Starszy panie Middleton! – krzyczał lekarz.
Na krótko zamknął oczy, a potem ruszył dalej i wszedł do sali.
Lekarz spojrzał na Williama z twarzą pełną smutku. – Starszy pan Middleton... zmarł.
Gdy William w milczeniu zbliżył się do Henry'ego






