– Ty draniu! Pozamienialiście się w słupy soli?! Natychmiast zabierzcie Sadie do szpitala! – zaryczał Rowan.
Dopiero wtedy pokojówki rzuciły się naprzód i odciągnęły nieprzytomną Sadie z dala od Eliasa.
Elias ruszył prosto do drzwi. Jednak Rowan, kipiący ze złości, był o krok od spoliczkowania go.
Elias odwrócił się, by spojrzeć mu prosto w twarz, a wtedy starszy mężczyzna zorientował się, że drżą






