Dźwięk strzału wyrwał wszystkich z zamyślenia. Wszyscy zamarli w przerażeniu, a najbardziej tchórzliwi wręcz kucnęli, osłaniając głowy.
Wszyscy spojrzeli w stronę wejścia. – Co to było?
Było to przybycie posiłków – policja oddała strzał w powietrze, by odstraszyć tłum. Ale co ważniejsze, zjawili się tam również inni.
Na zewnątrz panował jasny, słoneczny dzień. Światło słońca było tak olśniewające,






