Emelie miała niewiele cierpliwości, by się powtarzać. Chwyciła Daphne za podbródek i zmusiła ją, by na nią spojrzała.
– Błaganie go nie pomoże. Jedynym sposobem, w jaki możesz się teraz uratować, jest odpowiedź na moje pytanie – powiedziała.
Jej obojętny ton nagle zmienił się w ostry rozkaz. – Mów!
Daphne drżała, a jej całe ciało dygotało. Ponownie spojrzała na Williama, desperacko licząc, że może






