Ashley instynktownie się odwróciła.
Elias dogonił ją i pociągnął w swoje ramiona, a jego oczy błyszczały niezwykle jasno. „Nazwałem cię »kochanie«, a ty zareagowałaś!”.
Ashley nie potrafiła pojąć, dlaczego za nią poszedł. „Nie jest ci głupio? Jesteśmy na środku ulicy. Puść mnie”.
„Dlaczego miałbym czuć się głupio, przytulając własną żonę?” – powiedział Elias, pochylając się, by ją pocałować.
Ashle






