– Zatrudnię więc kolejną służącą… – powiedział Hayden.
– Daj spokój, Hayden. Shelly i ja jesteśmy wystarczająco wyluzowane. Właściwie czujemy się nieswojo, jeśli nie mamy nic do roboty. – Pani Taylor była obecnie całkiem zadowolona, a jej jedynym zmartwieniem było małżeństwo córki.
Biorąc pod uwagę obecny stan córki, nie wiedziała, jakiego mężczyznę Shelly mogłaby znaleźć w przyszłości.
Z pewności






