– Przecież byłaś w moim domu już wiele razy, prawda? – Hayden zdążył się przyzwyczaić do gwarnej atmosfery panującej w jego domu.
– Kiedy tu przychodziłam, w domu zazwyczaj byli tylko twoi rodzice – odpowiedziała Shelly. – Posiadanie dwójki dzieci to już sporo pracy, ale naprawdę zazdroszczę, jak tętni życiem wasz dom z czwórką dzieci!
– Nie chcesz mieć więcej dzieci, prawda? – zapytał mimochodem






