Kiedy powiedziano mu o śmierci Irene, często śniła mu się co noc. Sny ustały jednak, gdy założył swoją firmę. Każda minuta była wypełniona pracą.
Pojawienie się Ivy ponownie przypomniało mu o Irene.
Największym żalem Lucasa było to, że opuścił dom, by studiować w Edelweiss, nie pożegnawszy się z Irene; myślał, że w końcu znów ją zobaczy, tylko po to, by później dowiedzieć się, że nigdy więcej nie






