"Nie musisz przychodzić osobiście. Wyślę to do twojego hotelu. Po prostu zejdź na dół, żeby to odebrać, kiedy dotrze."
Ivy była nieco zaskoczona jego uprzejmością. "Szefie, nagle jesteś dla mnie taki miły. Trochę nie jestem do tego przyzwyczajona. To jak sen. Tylko w snach traktowałeś mnie tak dobrze."
Lucas nie mógł powstrzymać się od oschłego chichotu w odpowiedzi na jej słowa. "Nie przypominam






