– Skarbie, przecież nie mówię o tobie.
– Lucas też jest czyimś dzieckiem. Gdyby jego mama dowiedziała się, że ktoś patrzy na niego z góry, byłaby zdruzgotana.
– Przepraszam, że jestem tak uprzedzona – wyznała Avery z poczuciem winy.
– Nie winię cię za to, mamo. Wy dwoje jeszcze nie poznaliście Lucasa osobiście, więc uprzedzenia są czymś naturalnym. Gdyby pewnego dnia zjawił się jakiś facet i chcia






