Bonnie przemknęła obok Floyda. Kątem oka zauważyła, że nie zorientował się, że odeszła.
Jej usta wykrzywiły się w uśmiechu. 'Ten pachołek jest całkiem czujny, ale założę się, że nie spodziewał się, że wyjdę z toalety, wyglądając w ten sposób. Hihi… Udało mi się zgubić prześladowcę.'
Uśmiech Bonnie poszerzył się. Odwróciła wzrok od Floyda i przyspieszyła kroku.
Ku jej zaskoczeniu, zrobiła zaledwie






