Floyd uświadomił sobie, co powiedział, i szybko zakrył usta.
– Cholera! Wymsknęło mi się i przyznałem się panu Ivorowi, że chcę zaznać miłości! Mam nadzieję, że nie zarzuci mi braku skupienia w pracy i mnie nie zwolni.
Im więcej o tym myślał, tym bardziej się niepokoił. Odwrócił się i zerknął w lusterko wsteczne, żeby zaobserwować wyraz twarzy swojego szefa.
Jednak Ivor uniósł brwi ze zdziwieniem.






