Poranne słońce zaglądało przez jasne zasłony sypialni, rzucając miękkie, złote światło na łóżko, gdzie Kylan i Katrina leżeli spleceni w swoich ramionach. Powietrze wciąż pachniało wczorajszą intymnością – chaotycznym, beztroskim świętowaniem ich miłości, które zakończyło się ich bezdechowym śmiechem i twarzami przyciśniętymi do siebie. Katrina poruszyła się pierwsza, odgarniając kosmyk ciemnych w






