Theo siedział na ramionach Kylana, trzymając go małymi rączkami za głowę, podczas gdy Clarence podskakiwała między nim a Katriną, trajkocząc z podekscytowaniem. Z każdym krokiem Kylana Theo lekko podrygiwał, a jego chichot mieszał się z chrzęstem liści pod ich stopami. Kylan słuchał uważnie Clarence, odpowiadając tak, jakby każde słowo jego córki było najbardziej fascynującą rzeczą na świecie.
– U






