Poranne słońce wpadające przez okna było zwodnicze. Obiecywało spokojny dzień, ale burza szalejąca w życiu Katriny i Kylana Rossów nie miała w sobie nic ze spokoju.
Clarence i Theo byli w swoim pokoju pod opieką Marii, z dala od ciężkiego napięcia panującego w salonie.
Katrina siedziała na kanapie, przewijając ekran telefonu, mimo surowego ostrzeżenia ich prawniczki, mecenas Tanyi Lawrence, z popr






