5 lat później
Isabella była zachwycona rozpoczęciem nowej pracy, zwłaszcza jako asystentka tak niezwykłego człowieka. Kylan Ross był definicją wyjątkowości – przystojny, stoicki i na pozór nieskazitelny. Jego reputacja go wyprzedzała: człowiek bezwzględny dla przeciwników, a jednak życzliwy i wspierający dla pracowników, którzy zasłużyli na jego szacunek. Trudno jej było uwierzyć w swoje szczęście






