– Ta dziewczynka... Posłałem po najlepszych medyków z dwunastu królestw, by ją leczyli, ale żaden z nich nie zdołał wyciągnąć jej z ochronnej skorupy, w jakiej się zamknęła... tak samo, jak jej matka. Ja... – przerwał i zamknął oczy. – Żadnemu z nas się to nie udało. Zamiast tego zamykała się coraz głębiej we własnym umyśle, powoli tracąc zmysły. Zabijało to jej matkę, ale powiedziałem jej, że nad






