Punkt widzenia Kas
Bronx wygląda jak potwór z bagien, gdy idzie w moją stronę z papierosem zwisającym z ust. Wstaję na jego widok, zasłaniając usta dłońmi z cichym sapnięciem.
Nawiązujemy kontakt wzrokowy. Przez to całe błoto nie potrafię odczytać jego wyrazu twarzy, ale czuję jego ból. Nie ból fizyczny, ale emocjonalny.
– Potrzebuję cię – warczy, mijając Milo i Lenorę. Pochyla się, obejmuje swoim


![Jego Złamana Omega [MM]](https://cos.storiesnook.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



