Pół godziny później zjeżdżamy z autostrady i jedziemy jeszcze dwadzieścia minut wiejską drogą. W końcu zatrzymujemy się przed małą restauracją z ręcznie malowanym szyldem głoszącym „Jimmy’s BBQ” i sylwetką wieprza poniżej. Na parkingu stoi kilka innych samochodów, ale nie wygląda to na miejsce, które kiedykolwiek bywało zbyt zatłoczone.
— Ubrałeś się tak, żeby zjeść grilla? — pytam, wskazując na j


![Jego Złamana Omega [MM]](https://cos.storiesnook.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



