Obserwuję, jak jego skóra staje się ziemista, a oczy przybierają łagodny, niebieski odcień. Odzywa się ponownie, ale w jego głosie nie ma już tej pewności, co wcześniej: „Dobrze. Przestań. Proszę, przestań. Dam ci to, czego pragniesz. Możesz zatrzymać swoje dziecko”.
Szorstko puszczam jego podbródek, pozwalając mu opaść do przodu. Krzyżuję ramiona na piersi i patrzę, jak chwyta się za klatkę piers


![Jego Złamana Omega [MM]](https://cos.storiesnook.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



