Punkt widzenia Marco
– Luno, miałaś wrócić dopiero za godzinę. Wszystko w porządku? – Ashley podbiega do nas, gdy wracamy do domu stada. Jej niebieskie oczy stają się wielkie, gdy się zbliża; hamuje z piskiem, unosząc ręce w górę. – O rany! Kas, bije od ciebie cała masa złości.
Kas zdaje się ją ignorować, ale jednak zaczyna do niej mówić. Od wyjścia z ogrodów botanicznych jest tak zestresowana, że


![Jego Złamana Omega [MM]](https://cos.storiesnook.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



