Zamknęłam drzwi za Kaydenem i pozwoliłam uprzejmej masce zniknąć z mojej twarzy, marszcząc brwi. Nasza rozmowa była bardzo pouczająca, ale też bardzo ciężka. Zastanawiałam się, czy Alexander kiedykolwiek naprawdę opłakiwał matkę, czy też przez ostatnią dekadę po prostu się od tego odciągał. Smutno było pomyśleć o tak długim trzymaniu się bólu.
Stracił część siebie, kiedy ona umarła. To było jasne






