Teraz spojrzała prosto na mnie, a jej usta wygięły się w dziwny, pół-uśmiech, pół-grymas.
– Zostałam postrzelona – powiedziała. – W głowę.
Kayden przełknął ślinę. Delikatnie odstawił filiżankę na stół.
Przez moją głowę przemknęło milion pytań. – Iris, tak mi przykro, przez co musiałaś przejść.
Kayden potrząsnął głową. – Musiało być bardzo bolesne, żeby dojść do siebie po czymś takim.
– Było – powi






