Kayden i ja wstaliśmy o świcie. Kiedy dotarliśmy do wagonu restauracyjnego na śniadanie, zastaliśmy tam już Iris, wpatrującą się w okno, z pustą filiżanką herbaty na stole przed sobą.
"Wcześnie wstajesz," skomentowałem, gdy Kayden i ja do niej dołączyliśmy.
Uśmiechnęła się. "Zawsze tak było."
Wtedy podszedł do naszego stolika kelner i przyjął nasze zamówienia na śniadanie. Gdy odszedł, powiedzi






