– Jak mnie znalazłeś? – spytała Iris, chwytając za kieliszek. Następnie odchyliła głowę i wypiła czerwoną ciecz jednym haustem.
Odwróciłem wzrok, zawstydzony za nią. Kayden również spuścił oczy. Ale Iris była błogo nieświadoma swojego wykroczenia przeciwko podstawowym zasadom przyzwoitości.
– Pamiętasz, kiedy ostatnio rozmawialiśmy? – spytałem.
Iris zmarszczyła brwi, patrząc przez okno. – Hmm. Tak






