– Jesteś zdenerwowana? – Alexander obserwował mnie nerwowo, kiedy skończyliśmy jeść śniadanie.
– Nic mi nie jest – powtórzyłam. – Ale wydaje mi się, że Iris nie okazuje ci zbyt wiele szacunku, Alexanderze. Jeśli wczoraj wieczorem powiedziałeś jej, żeby dała nam trochę przestrzeni, a następnego ranka zasypuje cię telefonem.
Czułam, że narasta w nim frustracja. Bardzo się starał, żeby jej nie uzewnę






