Kiedy wróciliśmy do pokoju, atmosfera między mną a Alexandrem zaczęła być napięta.
Żeby zająć czymś bezczynne ręce, zrobić cokolwiek poza obsesyjnym rozmyślaniem o Iris, i chyba w bezsensownej próbie dosłownego oczyszczenia atmosfery w pokoju, okrążyłam go, odsuwając na boki wszystkie zasłony i otwierając okna, wpuszczając do środka jaskrawe słońce wraz ze świeżą bryzą.
Nie oczyściło to mojego u






