Lekarstwo podziałało wystarczająco dobrze. Kilka godzin później byłam w stanie odzyskać moją sałatkę z lodówki w pokoju socjalnym i zdołałam ją z trudem przełknąć i utrzymać w żołądku.
Czułam jednak zimno i zmęczenie. Wciąż nie do końca dobrze. Pisałam nudny e-mail, kiedy na chwilę się zamyśliłam i miałam żywą fantazję o naszym dużym, wygodnym łóżku z Alexandrem... o wślizgiwaniu się pod jedwabis






