Kiedy tylko usiedliśmy, zerwał się z powrotem i poszedł prosto do kuchni, najwyraźniej przypominając sobie na wpół opróżnioną szklankę wina, którą zostawił przy kuchence.
Wzięłam ogromny kęs kanapki z serem i stekiem. Była boska.
"Mógłbyś rozpocząć nową karierę w branży restauracyjnej" - zasugerowałam. "Z tego, co słyszałam o szefach kuchni, możesz mieć odpowiednie usposobienie do tej pracy, opróc






