Aleksander
Fiona napisała do mnie, gdy wychodziłem spod prysznica. Telefon leżał na blacie w łazience, obok umywalki.
Zobaczyłem plik graficzny załączony do wiadomości i nie mogłem się doczekać, żeby go otworzyć. Może aż za bardzo – moje mokre palce nie działały na ekranie dotykowym; musiałem wytrzeć ręce i spróbować ponownie.
Fiona: Pomyślałam o Tobie i chciałam przesłać Ci kilka wyrazów wdzię






