Aleksander zamyślił się na dłuższą chwilę. Potem stanowczo potrząsnął głową. "Nie. Chciałbym, żeby był sobą. Miał swoje imię, swoją tożsamość. Jeśli to ma jakiś sens."
"Ma." Właściwie bardzo dobrze rozumiałam to pojęcie.
Mój ojciec, dziadek i pradziadek mieli to samo imię. A mój ojciec twierdził, że nim gardzi. Zakazał nawet, by ktokolwiek go tak nazywał, nalegając, by jego wataha nazywała go po






