– Wiem. Ale Nina… twoje włosy! Są niesamowite!
Uśmiechnęła się szeroko, zerkając w lusterko wsteczne, po czym wrzuciła bieg i ruszyła w stronę wyjazdu z pałacu. – Podobają ci się?
– Uwielbiam. Co się w ogóle dzieje? Mam halucynacje, czy twoje włosy… świecą?
Zachichotała. – Nie masz zwidów. Po prostu mam w nich mnóstwo różnych pasemek w kolorach cukierków, ale w odpowiednim świetle wyglądają jak ho






