Do pałacu dotarliśmy niedługo po zachodzie słońca. Kiedy wszedłem do sypialni, panował w niej półmrok, bo Fiona spała w łóżku, a Nina wyraźnie przyciemniła dla niej światło. Paliła się tylko witrażowa lampka na biurku Fiony, przy którym siedziała Nina.
Czytała książkę. Zamknęła ją, kiedy mnie zobaczyła i wstała, przeciągając się, jakby siedziała długo. Za nią stał nowy regał na książki, już wypeł






