Fiona
"Tęskniłam," wymamrotałam sennie.
Moje dłonie oślizgiwały się po twardym ciele Alexandra, działając z własnej, nieprzymuszonej woli. Byłam na wpół śpiąca. Jeszcze kilka minut temu byłam martwa dla świata, pogrążona w głębokim śnie. Nie zdążyłam jeszcze przetworzyć, jaki jest dzień ani godzina. Jedyne, o czym myślałam, to obudzenie się z uczuciem dużego, ciepłego ciała mojego Alfy przylegaj






