Aleksander przyniósł mi kawę do łóżka. Kiedy wzięłam ją z jego rąk i podziękowałam, zrobił dziwną minę i poczułam, że zaraz powie coś nieprzyjemnego.
– Co się stało?
Usiadł obok mnie, zanim odpowiedział. – Przepraszam cię za to, Fi. Ale mój ojciec trochę sam się zaprosił na ceremonię.
– Ach.
– Powiedziałem mu wczoraj wieczorem, że dziś bierzemy ślub. To było ogłoszenie, a nie zaproszenie, ale najw






