Przynajmniej szybko nadeszła ta jej wielka chwila. Nasza córeczka.
Wszystko wydarzyło się w ciągu, jak mi się zdawało, kilku minut, ale Alex powiedział mi później, że trwało to prawie dwie godziny. Najpierw był ból, a potem jeszcze gorszy ból… ale po tym wszystkim nasza piękna córeczka była już z nami i było warto. Była skarbem.
Była idealna. Malutka, ale zdrowa i bezpieczna. Z dużymi, jasnoni






