Włosy Niny miały teraz metaliczny, miedziano-pomarańczowy odcień i opadały bujnymi falami. Ogromne srebrne iskierki pokrywały jej powieki i odbijały światło zza długich, gęstych czarnych rzęs. Usta pomalowane były matową, neonową pomarańczą. Kości policzkowe, dekolt, brzuch, uda i nadgarstki lśniły opalizującym brokatem.
Kayden był do niej ciągnięty jak ćma do płomienia. – Wow – wyszeptał, zbliża






