Alex i ja zaczęliśmy wracać do naszego pokoju, teraz, gdy praca na dziś była skończona.
Ale zanim zdążyliśmy skręcić w znajomy korytarz, nagle złapał mnie za nadgarstek i pociągnął w innym kierunku.
– Gdzie idziemy?
Spojrzał na mnie z sugestywnym uśmiechem. – Nina może popilnować dziecka jeszcze kilka minut.
Jego nowe biuro, gabinet Króla Alfy, było blisko. Poszpieszył mnie do środka, szyb






