– Jak możesz być taka spokojna w tej chwili, Fiono? – Nina mówiła teraz wyraźnie ciszej, starając się za wszelką cenę nie obudzić znowu dziecka.
Wzruszyłam ramionami. – To moja praca.
Narracja trzecioosobowa
– Kolejny twój nieudany pomysł… jakżeby inaczej…
Głos Gajusza zdawał się nigdy nie zmieniać, nawet gdy był wściekły. Gładki, równy ton jego głosu był głęboko niepokojący w kontekście absol






