Fiona
"Dziękuję." Wzięłam od męża parujący kubek i upiłam łyk słodkiej, korzennej kawy, którą mi przed chwilą zaparzył. Zawisł przy łóżku, obserwując, jak się nią rozkoszuję.
Obskakiwał mnie dziś rano na każdym kroku, wciąż robiąc za dużo zamieszania z powodu mojego wczorajszego omdlenia. "Nina zaraz będzie?"
"Tak." Sprawdziłam godzinę w telefonie. "Pewnie za jakieś pół godziny. Już wstała, ale






