Zauważyłam błysk w jego oku, kiedy opuszczaliśmy pokój przesłuchań. Chciał mnie dopaść na osobności, to było jasne. A teraz prowadził mnie za rękę z powrotem do tego pokoju, który Nina ostatnio wypełniła różami i świecami.
Wydobył z kieszeni klucz, otworzył drzwi i trzymał je uroczyście, kłaniając się, gdy go mijałam. Potem wszedł za mną, zamknął drzwi, złapał mnie za rękę, obrócił, przyciągnął b






