Oparła stopy mocno na ziemi, powoli zatrzymując ruch bujanego fotela. "Co się dzieje?"
Spojrzałem na Ninę. Źle zrozumiała i zerwała się z podłogi, mówiąc: "Powinnam was zostawić, żebyście porozmawiali? Mogę iść—"
"Spokojnie, Nina. I tak wkrótce usłyszymy o tym w wiadomościach. Po prostu nie lubię dzielić się takimi wieściami. Ale dzisiaj w całym kraju zgłoszono dziesiątki zaginięć. To..."
Fiona






