Aleksander
– Jak wyglądam…? – spytała Fiona zaczepnie.
– Olśniewająco – wyszeptałem. – Serio, twoje ciało wygląda niesamowicie, kochanie… ta sukienka, wow. – Musiałem zrobić pauzę, żeby przełknąć ślinę, która nagle wypełniła mi usta. Cały dzień myślałem o Fionie, a teraz stała tu, czekając na mnie w naszej małej kryjówce i wyglądała jak seks na nogach.
– Dziękuję, mój drogi. – Fiona droczyła si






