Scena, do której Donovan ich poprowadził, była zupełnie inna.
Rozległy basen oświetlała charakterystyczna różowo-fuksjowa poświata, którą Blackout Resort wykorzystywał do oświetlania wielu swoich atrakcji, i był on wypełniony gwarnym tłumem bawiących się osób. Ale te blade, o twardych ciałach postacie nie były wilkołaczymi turystami. To były wampiry. Mężczyźni i kobiety w różnym wieku, niektórzy






