Odwróciłam uwagę na dziecko w moich ramionach. Lexi spojrzała mi w oczy i uśmiechnęła się niewinnie, nieświadoma naszej rozmowy na jej temat. Pogładziłam jej miękki policzek i poczułam emanującą od niej energię zadowolenia.
Byłam trochę roztargniona, patrząc na dziecko i myśląc, jaka jest słodka. Dlatego nie przemyślałam moich następnych słów, zanim wytoczyły się z moich ust. "Nina, jeśli naprawd






